środa, 30 grudnia 2015

mroźnie

Cześć!
Co tam u Was? Wybrałam się wczoraj na zakupy i kupiłam aż dwie bluzki. Spodziewałam się, że znajdę więcej rzeczy, lecz jak zawsze nic mi się nie podobało. Muszę ogromnie się zastanowić czy nic nie ma w sklepach czy ja po prostu wybrzydzam. Chyba raczej to drugie haha XD W każdym bądź razie cały wczorajszy dzień spędziłam na rozjazdach i dzisiaj też by tak było, lecz jednak nie pojechałam z siostrą. Jakoś wolałam zostać w domu,jest takie piękne słoneczko, aż chce się żyć. 

Razem z kuzynką wybrałyśmy się na spacer i porobiłyśmy trochę zdjęć. Jest tak lodowato, że już później nie mogłam naciskać spustu migawki tak skostniały mi ręce. Cieszy mnie strasznie, że nareszcie przyszedł mróz, gdyż teraz już bliżej do śniegu! Tęsknie już za nim normalnie. Chcielibyście śnieg?

niedziela, 27 grudnia 2015

"święta święta i po świętach"

Cześć!
Jak tam po świętach? Ja ledwo chodzę od tego obżarstwa! Już nie mogę patrzeć na jedzenie i czas chyba wybrać się na spacer żeby choć trochę spalić te nadprogramowe kilogramy. Doskonale wiem, że nie da się tego zrobić jednym spacerem, lecz pomarzyć każdy może. :D Święta minęły mi bardzo spokojnie w miłym rodzinnym towarzystwie. Wszystko tak strasznie szybko zleciało, a jeszcze przed nami Sylwester. Macie jakieś plany?

Siedzę sobie teraz w pokoju i poniekąd chowam się przed siostrzeńcami, jakoś nie mam siły się dzisiaj z nimi bawić. Ale jak nigdy mam dużo chęci na jakieś zmiany czy chociażby posiedzenie na blogu. Moją dzisiejszą misją jest też przeczytanie książki, na którą dotąd nie miałam czasu. Już mi się półka ugina od nadmiaru książek. ^^ Coś czuję, że to wolne minie za szybko...

czwartek, 24 grudnia 2015

Christmas time

Cześć!
Jak tam przygotowania do świąt? U mnie idą całkiem sprawnie i już niedługo wszystko będzie gotowe. Jakoś nie odczuwam tej całej magii, na zewnątrz nie ma nawet mrozu, pogoda iście wiosenna. :( Trochę szkoda, lecz jak się rodzina zejdzie to myślę, że wtedy już bardziej będzie mi to przypominało święta. Choinka ubrana, prezenty czekają, wagę chować do szafy. :D Mam zamiar w święta odciąć się od internetu, dlatego kolejny post dodam dopiero po świętach.



Dziś anioły latają po niebie i ogłaszają Boże Narodzenie. A gdy gwiazdka betlejemska zabłyśnie, to życzenia spełni wszystkie. Życzę wszystkiego co najlepsze, zdrowia, szczęścia i miłości, a to wszystko resztę wynagrodzi. 

 Wesołych Świąt kochani! :*

niedziela, 20 grudnia 2015

niedzielne inspiracje #9


Cześć!
Tak dawno nie było tutaj inspiracji, a tak bardzo lubię je wybierać. Muszę się poprawić! Te wszystkie zdjęcia są taki piękne i jak je oglądam to nawet trochę czuję ten klimat, lecz to nadal nie to. :) 
Co tam u Was? Jak Wam mija niedziela?

czwartek, 17 grudnia 2015

ozdoby świąteczne

Cześć!
Im bliżej wolnego tym bardziej nie mam ochoty wstawać rano i chodzić do szkoły. Dzisiaj zrobiłam sobie wolne i jakby nie patrzeć to nic produktywnego nie zrobiłam. Jedynie pomogłam siostrze i przypilnowałam Maćka. Taki dzień pełen relaksu dla mnie. Mogłabym tak codziennie, lecz nie ma co się przyzwyczajać. Liczyłam na ładniejszą pogodę, niestety było szaro, buro jak zawsze, czyli standard tej niby zimy. Prognozy pogody też nie pocieszają, nie będzie śniegu na święta, super. Ta szaruga za oknem mnie przytłacza, Was też?
 
Chciałabym Wam pokazać choć trochę jak udekorowałam pokój. To nie są pełne zdjęcia, gdyż całkowicie nie radzę sobie z brakiem światła dziennego w moim pokoju, a przy zapalnym świetle wychodzą okropne. Cały czas uczę się robić zdjęcia w sztucznym świetle, lecz jak na razie bez żadnych postępów. W między czasie doszło mi kilka innych ozdóbek i mój pokój wydaje się trochę zagracony. ^^ Staram się, jednak to zmienić.

Pierwszą ozdobą jest kilka gałązek brzozy, wstawione w słoiczek. Na patyczkach powiesiłam kilka srebrnych i białych bombek. Chciałam gałązki jeszcze przemalować na biało, lecz tak mi się bardziej podoba. :P

Takie coś powiesiłam na oknie zainspirowana zdjęciem z instagrama. Muszę przyznać, że świetnie to wygląda, zwłaszcza, że sznurki przymocowane są do patyka. Szkoda, że nie mogłam tego uchwycić w całości.

Suszone pomarańcze muszą być, bo co to by były za święta. Co prawda zdjęcie robiłam zaraz po ich położeniu na grzejnik, lecz teraz już się ususzyły i pięknie ozdabiają pokój.

Na oknie mam postawioną małą choineczkę, której także, nie mogłam uchwycić w całości, stąd tylko jej fragment. Zamiast mnóstwa ozdóbek, zawiązałam białe kokardki i w takiej formie podoba mi się najbardziej. :)
A Wy już ustroiliście swoje pokoje?

sobota, 12 grudnia 2015

nieudane

Cześć!
Co tam u Was? Bo ja sobotę spędziłam poza domem, pojechałam do Szczecina na zakupy i odwiedzić ciocię. Odwiedziny się udały odebrałam ważną rzecz, którą Wam pokażę niebawem. :) Zakupy się nie udały, gdyż szukałam kurtki i nie znalazłam żadnej. Jakieś dziwne te kurtki są teraz, wielkie takie albo płaszcz z guzikami do połowy, no do czego mi taki. Ja chcę żeby mi było ciepło, a nie wiało pod szyją. Poszukam jeszcze w innych sklepach, a jak nie znajdę to trudno mam obecną, która jest cieplutka i chyba jeszcze jeden sezon wytrzyma. :D

Oczywiście wczoraj miałam zamiar oglądać filmy do późna, lecz jak zwykle usypiałam przed laptopem i dałam sobie spokój. Takim sposobem nawet dziesiąta nie wybiła, a ja już spałam. Dlatego dzisiaj mam zamiar siedzieć jak najdłużej i obejrzeć jakieś filmy czy czytać zaległe książki. Szkoda, że jutro już niedziela. Nie mam w ogóle ochoty wracać do szkoły. Nawet nie pociesza mnie myśl, że to ostatni tydzień. 

 
Chciałam dzisiaj zrobić jakieś zdjęcia, ale nie miałam czasu, a poza tym nic mi ostatnio nie wychodzi. Tegoroczna zima nie jest dla mnie łaskawa. Was też tak męczy ta zima?

wtorek, 8 grudnia 2015

snailmail

Cześć!
Wspominałam Wam, że troszkę pobawiłam się w scrapbooking i po odpisaniu na list zapakowałam wszystko ładniej niż zazwyczaj, tym razem postarałam się jeszcze bardziej. Strasznie mi się spodobało takie kombinowanie co do czego pasuje. Kupiłam nawet kilka akcesoriów, które pomogą mi osiągnąć jeszcze lepszy efekt. Jak na razie nie mam zbyt wielkiego pola do popisu, gdyż piszę z jedną osobą. ^^ Ale może jest ktoś chętny do korespondenci ze mną? Jeśli tak to piszcie na mojego maila: clemeent@wp.pl

Do listu dołączyłam jeszcze tak zwany "Mail Tag", czyli kilka pytań lub zadań na kartce, na które ma odpowiedzieć adresat i później odesłać z powrotem. Jeśli chcecie się dowiedzieć o tym więcej to odsyłam Was do przemiłej Ani, która wszystko dokładnie opisała. 


Chyba każdy z nas lubi dostawać takie przesyłki prawda? Ostatnio opuściłam się w wysyłaniu kartek i listów, ale myślę, że po nowym roku do tego powrócę, gdyż to zawsze sprawiało mi wielką radość. 
Co tam u Was? Ja od dzisiaj to końca tygodnia mam bardzo dużo do zrobienia i nie będę zbyt aktywna. Ale jeszcze trochę i wszystko powróci do normy. :)

piątek, 4 grudnia 2015

listopadowy mix

Cześć!
Udało mi się zlepić zdjęcia z ostatniego miesiąca i tak oto powstał kolejny mix. :D Już myślałam, że w końcu nie dam rady go zrobić, ale moje chęci powróciły całe szczęście. Teraz jak rano wyjeżdżam do szkoły i jak wracam jest zupełnie ciemno. Jak wiecie nic już wtedy się nie chce, lekcje i spać. Czekam już tylko na przerwę świąteczną, ale za nim to nastąpi mam jeszcze dużo roboty, gdyż semestr kończy mi się w piątek i muszę się postarać z ocenami. Jak zawsze na ostatnią chwilę wszystko się załatwia. :D

takie mgły to ja lubię # tyle cukru... # dzień wolny od szkoły taki piękny # najlepszy!

 impreza niespodzianka dla Oliwi # rajd na orientację, było bardzo zimno :( # takie piękne kolorowe liście na początku listopada # myślałam, że mi palce odlecą od tego wycinania....

tutaj nic nie trzeba dodawać # taki dywan się zrobił z liści # zupki chińskie najlepsze # świetny film polecam!

Jak Wam minął listopad? :)

wtorek, 1 grudnia 2015

postcard

Cześć!
Korzystają z okazji, że na jutro prawie nic nie mam zadane postanowiłam się odezwać. Jak zauważyliście nie dodaję tutaj nic w tygodniu gdyż nie mam na to czasu po prostu. Jednak postaram się przygotować mix miesiąca i dodam go najszybciej jak się da, muszę zająć się czymś innym niż tylko szkoła, bo oszaleję w końcu. Dzisiejszy dzień nie należy do tych szczególnie udanych. Stwierdziłam, że skoro przez cały rok wszystko szło po mojej myśli to teraz jest zupełnie na odwrót, jakaś kara za szczęście? Kolejnemu autobusowi skrócili trasę przez co nie mogę już nim jeździć, całe szczęście 30minut później mam następny, lecz co to będzie jak i ten zabiorą. Zaczynam się martwić.

Mimo wszystko trzeba iść z podniesioną głową, bo życie nie raz kopnie nas w tyłek i to sto razy mocniej. Lubię wracać do domu i widzieć, że w pokoju czeka na mnie przesyłka zwłaszcza od kogoś kogo bardzo się lubi. :) Z Monią z bloga zakochanaa-w-zyciu.blogspot.com koresponduję już od ponad roku i za każdym razem czekam z niecierpliwością na list od niej, tym razem dostałam pocztówkę. Wysłała mi ją z Niemiec. Dziękuję bardzo! :P


Jak tam u Was ? Lubicie dostawać pocztówki?

niedziela, 29 listopada 2015

impreza niespodzianka

Cześć!
Co to był za tydzień. Jestem umęczona ale jednocześnie szczęśliwa. Nareszcie nadeszły ostatnie dni listopada, czyli moja klasa nareszcie nie musi nic organizować. Szykowaliśmy na zakończenie miesiąca turniej piłki ręcznej, który się udał i przebiegł bezproblemowo. Na ten sam dzień czyli na piątek miałam też inne ważne wydarzenie, a mianowicie razem ze znajomymi zorganizowaliśmy imprezę niespodziankę na 18-naste urodziny naszej dobrej koleżanki. :D Bałam się, że coś pójdzie nie tak, że impreza mi się nie spodoba, solenizantka będzie wkurzona, że takie coś zrobiliśmy. Jednak moje obawy jak zwykle były przesadzone, bo bawiłam się świetnie, a Oliwia popłakała się ze szczęścia! Jej uśmiech na twarzy to było najlepsze podziękowanie.

Wczoraj prawie wszyscy świętowali Andrzejki, ja również. Tym razem zrobiliśmy sobie spotkanie rodzinne, na którym było moje rodzeństwo i kuzyni. Włączyliśmy sobie stare filmiki z dzieciństwa na kasetach i naprawdę miło się wraca do takich chwil, fajne byłoby znowu być dzieckiem. :P Laliśmy nawet wosk, wyszła mi jakaś ryba, nie mam pojęcia co to znaczy. ^^

 z solenizantką :*
 
Jestem tak strasznie nie wyspana, a przede mną jeszcze kilka rzeczy do zrobienia. Mimo wszystko weekend spędziłam bardzo fajnie, a jak u Was? Byliście gdzieś na Andrzejkach? :)

sobota, 21 listopada 2015

nadrabianie zaległości

Cześć!
Nie dodałam tutaj nic przez cały tydzień. Naprawdę godziny w tygodniu mam zapełnione obowiązkami i niestety na internet już nie mam aż tyle czasu. Jedynie właśnie w weekendy coś mogę przygotować, ale wtedy akurat pada deszcz i znowu plany się burzą. Aktualnie pożyczyłam bratu aparat i jestem jak bez ręki, odda mi go dopiero jutro na wieczór. Odbiję to sobie w przyszłym tygodniu, bo jak na razie żadnych planów większych nie mam.

Tak sobie siedzę i nadrabiam zaległości w filmach i serialach. Czytam książki, które leżą u mnie już od miesiąca i chciałabym już je skończyć. Jeszcze nie było tak żebym nie miała czasu na książki. Niby nie jestem w klasie maturalnej, ale czasami naprawdę mam takie wrażenie. Chciałabym już grudzień, wtedy będzie już lżej. 
Co tam u Was?

niedziela, 15 listopada 2015

udany weekend

Cześć!
W tygodniu nic się nie dzieje oprócz szkoły, a w weekendy wręcz przeciwnie. W piątek z powodu choroby zwolniłam się z ostatnich lekcji i czym prędzej popędziłam do domu, niestety autobus jechał tak wolno, że myślałam iż tam nie dotrę. Jednak udało się i mogłam sobie bez skrupułów leżeć w łóżku. :D Później pilnowałam siostrzenicy, ale więcej mama się nią zajmowała niż ja. W sobotę niestety nie było mi dane się wyspać i musiałam pędzić na rajd na orientację. Ja chora z katarem wraz ze znajomymi latałam po lesie i szukałam punktów kontrolnych. Przemarzłam strasznie, chociaż w lesie tak nie wiało. Po oddaniu karty z kodami punktów zebraliśmy się do domu i tu pojawił się problem, bo w soboty do mojego miejsca zamieszkania jadą może z trzy autobusy, całe szczęście mój szwagier jechał z pracy i mnie zabrał. 

Wczoraj miałam jeszcze jedną misję, a mianowicie warz z siostrą wybrałyśmy się kina na "Listy do M 2". Muszę przyznać, że ta część jeszcze bardziej mi się podobała niż pierwsza! Kto ma możliwość iść na to do kina to naprawdę polecam. :) 


Taki to miałam zwariowany weekend. Dzisiaj niestety od rana pada deszcz, a moje choróbsko jak wlazło tak wyleźć nie chce. Dlatego od rana latam w piżamie i piję mnóstwo herbaty, bo jutro powrót do rzeczywistości. Jak ja nie lubię poniedziałków. :( 
Co tam u Was?

czwartek, 12 listopada 2015

filmoteka #2

Cześć!
Korzystając z tego, że ostatnio oglądałam fajne filmy chciałabym Wam je pokazać. Jak na razie przez szkołę nic ciekawego się u mnie nie dzieje, więc nie będę Wam zanudzać jak to jest rano zimno, gdy stoję na przystanku. ^^ Zapraszam do lektury. :P


"Zła kobieta" / "Bad Teacher"

Elizabeth Halsey (Cameron Diaz) jest nauczycielką, której nie zależy. Jest wulgarna, bezwzględna i zupełnie nieodpowiednia na to stanowisko. Pije, pali i marzy tylko o tym, żeby jak najszybciej rzucić tę robotę. Porzucona przez narzeczonego, rozpoczyna intrygę, której celem jest uwiedzenia przystojnego i bogatego Scotta (Justin Timberlake). O jego względy musi jednak walczyć z energiczną Amy (Lucy Punch) jednocześnie odrzucając uporczywe zaloty nauczyciela wychowania fizycznego (Jason Segel). Knowania Elizabeth i ich nieoczekiwane konsekwencje zszokują jej uczniów, współpracowników, a co więcej nawet ją samą.~źródło



 "Rozumiemy się bez słów"
 Państwo Belier to urocza rodzina. Dobrzy sąsiedzi, kochający rodzice. Może czasem zbyt impulsywni, nadmiernie namiętni. I jeszcze jedno: są niesłyszący. Tylko ich córka, nastoletnia Paula urodziła się bez tej niepełnosprawności. Stała się więc ich naturalnym łącznikiem ze światem dźwięków, niezastąpionym przewodnikiem i pomocnikiem w codziennym życiu. Osiągnęła jednak już wiek, gdy dzieci zaczynają wyfruwać z gniazd, szukać swojego miejsca, miłości. Idąc za głosem serca, Paula zapisuje się do szkolnego chóru, w którym śpiewa już "ten" chłopak. Nauczyciel muzyki odkrywa w niej wielki talent wokalny i proponuje szkołę muzyczną w Paryżu. Jak powiedzieć o tym rodzicom? Jak opisać im radość, którą daje muzyka? Jak zostawić zwariowane życie rodzinne i ruszyć w nieznane?~źródło

 Oglądaliście któryś z tych filmów ?

wtorek, 10 listopada 2015

free time

Cześć!
Nawet nie wiecie jak bardzo cieszy mnie jutrzejsze wolne. :D Mam zamiar wybrać się na jakieś zdjęcia, choć liście już całkiem opadły i nie wiem co z tego wyjdzie. Dzisiaj w szkole obchodziliśmy Narodowe Święto Niepodległości, całość organizowała moja klasa i wyszło nawet całkiem nieźle. Zrobiliśmy też gazetkę i każdy nauczyciel stwierdził, że wyszła świetnie. Musiała, bo teraz bolą mnie palce od wbijania szpilek.

Po powrocie do domu zrobiłam sobie herbatę i pieczone jabłko z cynamonem. Uwielbiam na jesienne dni taki całkiem zdrowy deser. :P Cynamon zawsze kojarzy mi się z jesienią i świętami. Kupiłam sobie jeszcze dzisiaj gazetkę i wzięłam się za lekturę. Jak wiem, że nie muszę na jutro nic zrobić to aż żyć się chce.
Co tam u Was?


sobota, 7 listopada 2015

produktywnie

Cześć!
Już pewnie o mnie zapomnieliście, bo moja systematyczność to jakieś dno. Każdego dnia chciałam coś napisać, ale siadałam do lekcji i cały inny świat musiał poczekać. Potem już byłam tak zmęczona, że musiałam swoją aktywność przełożyć na inny dzień. Haruję w szkole jak wół, bo zaraz koniec pierwszego semestru i muszę jakoś dobrze wyjść z ocenami. Do tego przygotowanie apelu i gazetki zabiera mi mnóstwo czasu. Doba ma zwyczajnie za mało godzin, żeby to wszystko ogarnąć. :)

Dzisiaj zaczęłam zabawę ze scrapbookingiem i muszę przyznać, że to całkiem fajne doświadczenie. Co prawda pochłania dużo czasu, ale efekt jest cudowny. Jutro dokończę wszystko i oczywiście pochwalę się na blogu! :P Jest to związane z moim zamiłowaniem do pisania listów. Znalazłam też chwilkę i odwiedziłam Olę, jak to my nie mogłyśmy się nagadać jakbyśmy się co najmniej kilka lat nie widziały! Także muszę przyznać, że miałam bardzo produktywny dzień. :P
A co tam u Was?

 

poniedziałek, 2 listopada 2015

padździernikowy mix


Cześć!
Moja leniwa strona dzisiaj się uaktywniła, dlatego nie poszłam do szkoły. Raczej nic ważnego mnie nie ominęło, więc jeden dzień odpoczynku dobrze mi zrobi. Posprzątałam w domu, popilnowałam siostrzeńca i nagle wybiła godzina 15. Szkoda, że wolny dzień tak szybko mi minął. Mógłby trwać wiecznie. ^^ Dobrze, że jutro mam na 10 i będę mogła znowu sobie pospać. Takiej to dobrze. :P 
Jak tam Wasz poniedziałek ?

Przygotowałam mix zdjęć z poprzedniego miesiąca, jeśli chcecie być na bieżąco to zapraszam na mojego snapa! ----> w pasku bocznym wszystko jest podane.

leśna wycieczka # wrzosowisko leśne # jesienny zachód # moja halloweenowa dynia

 uwielbiam widok liści na ścieżce # tak wcześnie muszę wstawać :( # babski wieczór # grzybobranie

nauka # moja księżniczka # znowu nauka # wycieczka rowerowa

niedziela, 1 listopada 2015

interesting weekend

Cześć!
Już niedziela, nawet nie wiem kiedy minęła mi sobota i piątek! Cały tydzień przeżyłam jak w jakimś transie tylko nauka, nauka i nauka. Nic ciekawego. Na początku weekendu razem z koleżanką zrobiłyśmy sobie babski wieczór przy winku. Strasznie mnie to odprężyło po męczącym tygodniu. Włączyłyśmy sobie horror, który nie był jakoś straszny, ale ja oczywiście panikowałam. Wspominałam, że horrory nie należą do mojego ulubionego gatunku? :D

Wczoraj natomiast poszłyśmy na zdjęcia. Jak zwykle nie obyło się bez kompromitujących zdjęć, które lepiej zachować dla siebie. ^^ Chwila u mnie na ogarnięcie się i pojechałyśmy na rowery, oczywiście teraz robi się ciemno bardzo wcześnie przez co wracałyśmy w strasznych ciemnościach. Dobrze, że mamy lampki w rowerach. Po powrocie zostałyśmy trochę pomarznąć na dworze i wróciłam do domu. Co chwilę mijałyśmy dzieci przebrana za jakieś czarownice czy duchy. Pamiętam jak byłam mała to też tak chodziłam. To była frajda!


Muszę sobie zrobić herbatę i szykuję się na cmentarz. Dobrze, że dzisiaj jest ciepło, to chociaż nie zmarznę.
Jak Wam minął weekend? :)

wtorek, 27 października 2015

ostatnie zakupy

Cześć!
Nadszedł czas przygotowań do zimy, dlatego kupiłam sobie ostatnio botki. Nie lubię nosić kozaków, bo zawsze psuje mi się zamek, wiem to naprawdę rewelacyjny powód żeby ich nie nosić. ^^ Są naprawdę wygodne, ale jako osoba, która zawsze chodzi na płaskich butach, trochę bolały mnie stopy, ale przyzwyczaję się. Naprawdę marzyłam o takich butach z frędzlami, jak dla mnie są piękne. Jeszcze dzisiaj będąc w Biedronce kupiłam sobie książkę, z opisu wydaje się fajna, zobaczymy jak przeczytam. Co nie nastąpi szybko, bo mam malutko czasu.

Mam strasznie dużo nauki, może w przyszłym tygodniu to się zmieni, mam nadzieję, że to się zmieni. Moja głowa jest pełna sinusów, cosinusów, zasad rachunkowości i bilansem. Czarna magia prawda? Mam takie samo zdanie. Jeśli chcecie być bliżej mnie to zapraszam na snapchata i Instagram. Odnośniki znajdziecie na pasku bocznym ------>
Co tam u Was?


sobota, 24 października 2015

poranek w lesie

Cześć!
Od rana mam świetny humor i nawet obowiązkowe sprzątnie minęło szybciej niż zwykle. Nareszcie porządnie się wsypałam i cały ten stres opadł ze mnie jak kurtyna. Aż mam chęci do czegokolwiek. Słońce od rana przypomina, że jednak istnieje przez co mój nastrój jest jeszcze lepszy. Rano wypiłam szybkie cappuccino i razem z siostrą pojechałam do lasu, ona na grzyby, a ja żeby trochę poćwiczyć fotografowanie. Przez to, że ciągle było pochmurno nie mogłam się wybrać na żadne zdjęcia, a w tygodniu wyjeżdżam wczesnym rankiem a wracam wieczorem. Czekam już tylko na święta! :D


Pamiętam jak zawsze oglądałam takie zdjęcia w sieci i marzyłam o tym, żeby kiedyś umieć samemu takie zrobić. Myślałam, że wezmę w rękę aparat i po sprawie, przecież to łatwe. Ale się przeliczyłam! To może się wydawać takie łatwe, ale biorąc w rękę aparat musisz mieć chociaż podstawowe pojęcie  o fotografii, którego mi brakowało. Teraz dużo ćwiczę i patrząc na moje początki jestem zadowolona z poziomu jaki teraz reprezentuję i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się robić niezłe zdjęcia. Aktualnie zdjęcia robię całkowicie manualnym obiektywem, który nie ma nawet autofocuca. Na początku nigdy nie mogłam znaleźć ostrości na niczym teraz udaje mi się nawet dobrze.


Taki zaparzacz sobie kupiłam wczoraj w biedronce, prawda że uroczy? Sypkiej herbaty mam w domu pod dostatkiem, zapasy zrobione, zima może nadchodzić. Sezon na milion herbat w ciągu dnia uważam za otwarty. :P Idę ogarnąć się trochę, bo o 17 muszę iść do Kościoła. Ale ten czas leci przecież niedawno była 13. ;o
Co tam u Was ? Też macie taki miły weekend jak ja ?

piątek, 23 października 2015

ogromne wyróżnienie

Cześć!
Ostatnio mam bardzo trudne chwile, jest mi strasznie ciężko w szkole. Nie chodzi o naukę, bo z nią nie ma problemu, lecz pewna nauczycielka daje nam nieźle w kość. Chodzę przez nią cały czas zestresowana, chyba wiecie jak to działa na człowieka. Nie mogę w nocy spać, czasami mam ochotę wyć do księżyca. Jednak nie poddaje się i cieszy mnie bardzo, że już weekend, bo nareszcie odpocznę i zregeneruję siły na kolejny tydzień. 

Wczoraj z rąk Przewodniczącego Rady Powiatu odebrałam stypendium za szczególne wyniki w nauce. Jest do dla mnie ogromna satysfakcja i motywacja do dalszej pracy. Kiedy w czerwcu wyszło, że moja średnia spełnia warunki otrzymania stypendium ogromnie się ucieszyłam. :D 

zdjęcie nie jest moje pochodzi ze strony szkoły

Opowiadajcie co tam u Was ?

wtorek, 20 października 2015

Krew na śniegu

Cześć!
Kiedy pokazywałam Wam książkę w tym poście, chcieliście żebym po przeczytaniu coś Wam o niej napisała. Pisanie recenzji o książkach nie udaje mi się zbyt dobrze, ale spróbuję jednak coś napisać. Nie każdy jest przecież orłem we wszystkim. Nawet znalazłam fajny cytat, który Wam przytoczę. :D

Jo Nesbø
"Krew na śniegu"


Olav zarabia na życie jako płatny zabójca. Nie ma przyjaciół ani rodziny. Pewnego dnia spotyka kobietę swoich marzeń, ale... Po pierwsze, ona jest żoną jego szefa. Po drugie, Olav właśnie dostał zlecenie, by ją zabić.



Pierwsze co mi się spodobało w książce to narracja pierwszoosobowa. Uwielbiam książki napisane jako "ja". Jakoś lepiej jest mi się wczytać w fabułę. Autor rozbudza naszą wyobraźnię przez co książkę czyta się szybko i na końcu zostaje niedosyt, a nawet niedowierzanie w moim przypadku. Może przejdę do fabuły, która jest bardzo ciekawa, gdyż poznajemy Olava, który nie umie odnaleźć się w życiu. Mimo tego, że jest uważany za "bandziora" czyli płatnego zabójcę, nie jest wcale złym człowiekiem. Przez serię wypadków Olav musi wybrać czy się zbuntować czy wykonać zadanie. Co wybierze dowiecie się jak przeczytacie książkę. :)



Mam nadzieję, że Was zainteresowałam do przeczytania książki, naprawdę warto. :)

_____________________

Serdecznie zapraszam Was na mojego snapa.

 I Instagrama / @cllemeent

niedziela, 18 października 2015

mała zmiana

Cześć!
Nowy telefon to nie jedyna nowość w moim życiu. Postanowiłam zrobić coś o czym myślałam od dłuższego czasu. Trochę bałam się jak to będzie i czy ta zmiana będzie do mnie pasować. Okazało się jednak, że moje obawy były bezpodstawne. Moje długie i zniszczone włosy obcięłam do ramion. Nie powiem, że szkoda jest obcinać coś co tak długo zapuszczałam, ale teraz jest mi o wiele wygodniej, a włosy przecież odrosną. :)


Chociaż pogoda dzisiaj do kitu, razem z siostrzenicą wybrałyśmy się na spacerek. Liście nareszcie zżółkły i zrobiło się bardzo jesiennie. Dzięki temu, że w końcu przestało padać mogłam zrobić kilka zdjęć. Właśnie takie dni uwielbiam najbardziej, a jeszcze jakbysłońce wyszło to już w ogóle byłabym zadowolona. Teraz biorę się za lekcje, bo im szybciej się z nimi uporam tym więcej czasu mi zostanie na wieczór. :)


Takie wygłupy z moją śmieszką kochaną! Dzieci mają w sobie tyle radości. :D


Co tam u Was ? Jak niedziela mija ?

_______________________

Jeszcze takie małe ogłoszenie. Zapraszam Was na mój profil na Instagramie / @cllemeent i na snapie / @cllemeeent

piątek, 16 października 2015

nowy pożeracz czasu

Cześć!
Nie ulega wątpliwości, że największym pożeraczem czasu jest internet, korzystamy z niego na laptopie czy telefonie. Do tej pory nie mogłam za bardzo korzystać ze wszystkich dobroci jakie internet nam oferuje w smartfonach. Jednak udało mi się uzbierać na nowy model z androidem i jestem teraz posiadaczką telefonu firmy Sony. Zawsze rzeczy kupione za swoje ciężko uzbierane pieniądze cieszą najbardziej. :P Miał być biały, lecz stary się psuł coraz bardziej i nie miałam więcej czasu na poszukiwania, ale czarny też może być. Obudowa już do mnie leci.


Wiem, że ostatnio nie jestem tutaj częstym gościem, lecz na siłę pisać nie chcę, a szkoła zabiera mi dużo czasu w tygodniu. Mam nadzieję, że Was tak nie cisną i macie więcej czasu na rozrywki. :)
Co tam u Was?

wtorek, 13 października 2015

Spersonalizowane pieczątki

Cześć!
Przygotowałam dla Was post, w którym pokaże jak można łatwo, szybko i przyjemnie zrobić własne pieczątki. Coś dla tych, którzy lubią bawić się w scrapbooking, wiem z doświadczenia, że to fajna forma ozdoby naszych prac. Zawsze narzekałam iż nie ma takich wzorów, których akurat potrzebuje, ale dlaczego by nie zrobić ich samemu? Zawsze trzeba szukać prostych rozwiązań niż poddawać się tak od razu. 
 
Na początek potrzebujemy :
  • korki po winie
  • gumki do ścierania
  • coś do pisania (ołówek, pisak)
  • żyletkę lub coś ostrego do wycinania wzorów

Może zaczniemy od gumki do ścierania, potrzebowałam strzałek, dlatego narysowałam sobie na kartce mniej więcej jak miałyby one wglądać. Jak widzicie nic trudnego do wycięcia. 


Przerysowałam to na gumki i wzięłam się do wycinania, chyba każdy wie jak takie coś zrobić. Bierzemy żyletkę, nacinamy nią kontury naszej strzałki i następnie żyletką wycinamy wszystko oprócz zaznaczonego wzoru. Nasza strzała powinna być na tyle wysoka żeby potem odbijał nam się wzór, a nie wszystko dookoła.


Tak prezentują się moje pieczątki z gumki do ścierania. Teraz coś jeszcze bardziej prostszego czyli korki po winie, które za pewne walają się po szafkach, nie wiadomo do czego wykorzystać, a szkoda wyrzuciać. :) 


Ja na początku zawsze obcinam nierówności z jednej i z drugiej strony żeby potem wzór był równy i naszą pieczątkę można było prosto postawić.


Pisakiem zaznaczamy wzór, który potrzebujemy, w moim przypadku jest to mini aparat. 


Zaczynamy wycinać nasz obrazek, najlepiej zacząć od nacięcia kontur i potem podcinanie ich, wtdy one same odpadają. To kółko w środku może wydawać się kłopotliwe, ale wystarczy wziąć nóż i wciskać końcówkę tak aby powstał taki rowek.


Tak prezentuje się nasza pieczątka po wycięciu teraz tylko sprawdzić jak wygląda na papierze.


Taką kolekcję już sobie uzbierałam i pewnie w przyszłości dojdzie jeszcze kilka wzorów. 
I jak Wam się podoba pomysł na takie własne pieczątki ?