czwartek, 10 września 2015

Marriage Not Dating


Cześć!
Kiedy książki zaczynają mnie nudzić, pogoda działa na mnie usypiająco, jak dzisiaj, trzeba jakoś temu zaradzić, dlatego włączam sobie dramę. Obejrzałam już mnóstwo tych seriali, bo kocham je za to, że nie robią z nich tak zwanych "tasiemców". Milion odcinków i już potem nie wiesz co się dzieje, a tutaj jest określona ilość, którą szybko można obejrzeć. Ostatnio wybrałam dramę, która ma w sobie mnóstwo śmiesznych scen co najbardziej lubię. :D 


Marriage No Dating / Małżeństwo bez miłości

Joo Jang Mi to 29-letnia kobieta, której największym marzeniem jest wyjść za mąż. Ma już kandydata na zaszczytne stanowisko jej męża - właściciela francuskiej restauracji, Lee Hoon Dong. Okazuje się jednak, iż jej narzeczony to kobieciarz, który ani myśli się ustatkować. Wkręca swojego kumpla - chirurga plastycznego, Gong Ki Tae, aby pomógł mu pozbyć się dziewczyny. Jang Mi nie daje się zbyt łatwo spławić, jednak w końcu rozumie, iż Hoon Dong ją oszukiwał i wyładowuje swoje nerwy na Ki Tae. Tymczasem okazuje się, że sam Gong Ki Tae od dłuższego czasu jest zmuszany przez swoją rodzinę do ożenku. Mężczyzna, który lubi życie singla i nie chce się żenić przez przypadek dowiaduje się, iż jego matka mylnie uznała Jang Mi za jego narzeczoną. Postanawia prosić dziewczynę, aby udawała jego wybrankę przed rodziną. Jang Mi początkowo nie jest przekonana do tego pomysłu, jednak widząc jak bardzo Ki Tae jest nękany przez swoją rodzinę, zgadza się wziąć udział w tej "farsie". Tymczasem była narzeczona Ki Tae, Kang Se Ah, nie może uwierzyć, iż zakochał się on w takiej prostaczce i co gorsza chce się z nią ożenić, podczas gdy Se Ah zostawił kilka dni przed planowanym ślubem. Natomiast Jang Mi zacznie interesować się megaprzystojny i szarmancki kelner z restauracji Hoon Dong, Han Yeo Reum. Początkowo Ki Tae traktuje Jang Mi jako wariatkę, która pomoże mu zostać singlem, jednak gdy ją bliżej poznaje, zaczyna czuć do niej coś więcej... (źródło)


Ja je uwielbiam, a Wy ?

9 komentarzy:

  1. W zasadzie nigdy nie interesowałam się dramami, ale ostatnio coraz więcej osób gdzieś o tym mówi, słyszy się o tym, więc może niebawem się skuszę i zobaczę, czy mi się spodoba :)

    Pozdrawiam!
    miniifluff

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie nie mój klimat.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze, to pierwszy raz o nich słyszę!!! :)
    pozdrawiam, http://mikrouszkodzenia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. W sumie to nie mogę nic na ten temat powiedzieć bo nigdy nie obejrzałam ani jednego odcinka, ale może... warto.
    _____________________________________
    Z perspektywy blondynki - ZAPRASZAM!

    OdpowiedzUsuń
  5. Twój blog ma w sobie to coś, dlatego zostaję u Ciebie na dłużej! Jeśli spodoba Ci się mój blog, dołącz do obserwatorów, a ja jak najszybciej odwdzięczę się tym samym. :)
    http://rubik514.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie oglądałam ale może kiedyś :)
    klaudiawmoimswiecie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. jakoś nie przepadam za Azjatyckimi klimatami ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz !
Nie bawię się w obserwację za obserwację.