poniedziałek, 28 września 2015

nocne zjawisko

Cześć!
Wstaliście dzisiaj żeby zobaczyć zaćmienie księżyca? Mnie się udało wyleźć z łóżka, dzięki mojemu bratu, gdyż budzik mnie zawiódł, ostatnio nie chce dzwonić, przez to mam wrażenie, że się znowu spóźnię na praktyki. ^^ Wracając do tematu to muszę przyznać, że spodziewałam się jego bardziej krwistego koloru, ale i tak było to ciekawe zjawisko, którego nie udało mi się sfotografować, bo zdjęcia wyszły zamazane, nie mam statywu i nie było na czym postawić aparatu, a ręce mi się trzęsły z zimna. No cóż za 18 lat może się uda. :D

Weekend, weekend i po weekendzie. Zleciał mi strasznie szybko, bo miałam "fuchę" do wykonania. Mianowicie pilnowałam moich kuzynów, kiedy ciocia z wujkiem wybrali się na wesele. Chłopcy byli tak grzeczni, że nawet mnie nie umęczyli, sami potrafią się sobą zająć i wystarczy z nimi posiedzieć i pobawić się zabawkami. Już nawet dwie osoby stwierdziły, że powinnam zostać przedszkolanką. Zobaczymy jak życie się potoczy. :)


Co tam u Was ? Wam też tak szybko zleciał weekend ?

19 komentarzy:

  1. Zjawisko było genialne! Ja przemarzłam na balkonie, ale sądzę, że było warto :3
    U mnie post o zaćmieniu :D // mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkowicie zapomniałam o tym zaćmieniu! Masz Ci los. Chociaż jeśli mam być szczera to ostatnio jestem tak panicznie zmęczona, że pewnie i tak bym nie wstała. Z drugiej strony budziłam się w nocy, więc może jednak ten księżyc na mnie oddziaływał, w końcu nawet podczas pełni mam problemy ze snem. Ja to jestem dziwnym człowiekiem...
    Przedszkolanka? Nigdy o tym nie myślałam, chyba że z perspektywy "nigdy nie chciałabym być...". Nie moje klimaty. Od lat powtarzam, że nie chcę mieć dzieci.
    A jeśli chodzi o mój weekend... Był, był i już go nie ma, chociaż do 1 października jeszcze trochę dni, więc będę mogła się wyszaleć.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie na nowy post:)
    somethingdiffernet-imagine.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Próbowałam nie zasnąć, ale sen mnie zmorzył jakoś ledwie przed trzecią :(

    >>> BEAUTY BEVST <<<

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety gapa ze mnie, zapomniałam sobie o zaćmieniu i spałam w najlepsze! Także rano pozostawało mi jedynie nasycenie się zdjęciami, ale muszę przyznać, że wyglądało to naprawdę zjawiskowo. Cóż, kolejna okazja za osiemnaście lat! :D
    Weekend zleciał szybko, ostatnio jakoś tak wszystkie uciekają mi w mgnieniu oka. Ale mam jeszcze parę dni wolnego, więc się cieszę :)

    Pozdrawiam!
    miniifluff

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja niestety nie widziałam :( Nawet nie próbowałam wstawać bo wiedziałam że i tak sie nie zmuszę do ubrania i wyjścia na zewnątrz :(
    http://asiablogmylife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha ;D My o tej porze dopiero kładziemy się spać xD

    OdpowiedzUsuń
  7. A ile razy wstawałam by zobaczyć, przemarzłam na balkonie, teraz siedzę w domu z zawalonymi zatokami, ale nie żałuję, był cudny.
    Zapraszam do mnie

    http://odbicie-lustra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałam zaćmienie księżyca, ale tylko przez chwilę. Nie widziałam tak zwanego punktu kulminacyjnego, ale i tak ładnie to wyglądało. :)
    Niebieskie Kiwi

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo chciałam zobaczyć zaćmienie, ale jednak bardziej cenię sobie sen ;)

    COCOCHINES BLOG Bardzo prosiłabym o odwiedzenie linków w ostatnim poście, obiecuję rewanż i dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  10. wstałam z zamiarem obejrzenia zaćmienia, jednak skończyło się na wielkim rozczarowaniu;<

    OdpowiedzUsuń
  11. Usnęłam i nie widziałam :D

    http://veronicalucy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Akurat wtedy byłam chora i nawet nie myślałam o wczesnym wstawaniu :) Jak dla mnie weekend minął strasznie szybko! Byłam na weselu i przeglądałam bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja niestety zapomniałam nastawić budzik i tylko na zdjęciu widziałam.. :)
    pozdrawiam cieplutko :)) 
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Weekend zawsze szybko leci... No chyba, że jestem na studiach :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubisz dzieci? W brew pozorom praca z maluchami może być bardzo trudna, ale i bardzo przyjemna :) Zależy od przypadku :) Ja zaćmienia księżyca nie widziałam, zwyczajnie zaspałam, a nocny budzik został wyłączony przez brata... wgl nie mogliśmy się zwlec z łóżka i przespaliśmy :3

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja podczas tego zjawiska spałam jak zabita ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja dowiedziałam się o tym zaćmieniu oczywiście po fakcie, hah :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja szczerze mówiąc przespałam księżyc bo tak zmęczona byłam :D

    Pozdrawiam i życzę dobrej nocy :)
    Anru,

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi niestety nie udało się go zobaczyć, moze kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz !
Nie bawię się w obserwację za obserwację.