sobota, 12 września 2015

zaplanowane, niewykonane

Cześć!
Dawno nie było tutaj takiej prywaty, takiego zwykłego postu o niczym w sumie. :D Jestem już po pierwszym tygodniu praktyk w ZUSie i choć na początku było miło teraz już tak nie będzie. Miałam zobaczyć jak funkcjonuje owa instytucja, a muszę pracować jak normalny pracownik choć mi za to nie płacą. Nie będę się sprzeciwiać, bo mimo wszystko chcę ukończyć praktyki z jak najlepszą oceną, która później podwyższa mi średnią na koniec roku. 

Zaplanowałam sobie, że w sobotę już się porządnie wezmę za cokolwiek, ale jak zwykle skończyło się na planowaniu. Zrobiłam się tak strasznie leniwa, że nawet palcem nie chce mi się kiwnąć. Internet mnie nudzi, w telewizji nic nie ma, nic tylko leżeć i w sufit patrzeć. Kiedy mi ta niemoc odejdzie to nie mam pojęcia, a co chwilę dochodzą nowe zaległości. Upiekłam ciasto tak zupełnie od niechcenia i wyszło pyszne jak nigdy. Dobrze, że chociaż pogoda znowu się poprawiła. :)


Co tam u Was ? Jak spędzacie weekend ?

30 komentarzy:

  1. Ja aktualnie zajmuję się zdawaniem prawa jazdy (za mną dopiero 8h jazd), więc gdy jestem w domu to zabieram się za testowanie swojej wiedzy teoretycznej. :) Gratuluję ciasta, ja do gotowania mam dwie lewe ręce, choć mam nadzieję, że niebawem się to zmieni, bo przeprowadzka i życie na własną rękę to już nie przelewki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też jestem strasznie leniwa, mam tyle nauki a nawet nie chce mi się książki otworzyć ;c
    Cisto wygląda pysznie :)
    Pozdrawiam! :D
    Mój blog - klik ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja podobnie jak Ty mam dzisiaj bardzo leniwy dzień, nic mi się nie chce, pogoda straszna i najchętniej zakopałabym się pod kołdrą. I też upiekłam ciasto haha, jedzenie jest dobre na wszystko. :)
    Pozdrawiam! :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dziś posprzatałam, skończyłam odrabiać lekcje, a jutro jadę do cioci :)
    klaudiawmoimswiecie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Serio pracujesz w ZUSie? ;D To mimowolnie jesteś jedną z najmniej lubianych przeze mnie person ;D
    Bo to chyba już taka jesienna chandra zaczyna chwytać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko dwutygodniowe praktyki, bo mam nadzieję, że w przyszłości nie trafię do tego miejsca. xd

      Usuń
  6. super post! :)
    sayhellotonattblogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy blog ;)
    http://rubik514.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że to niepłatna praktyka.. Ale od ZUS-u kasę wyciągnąć to masakra :p

    OdpowiedzUsuń
  9. Najlepsza :*
    Zajrzysz do mnie ?
    Najaranatymbarkiem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. oby praktyki poszły Ci jak najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi też się niczego nie chce robić, no ale cóż trzeba ;)

    www.izabielaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja weekend spędzam w łóżku z chorobą :( Również nudzi mnie telewizja i internet. U mnie nowy post. Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja praktycznie cały weekend spędziłam w domu, jedynie wczoraj wybrałam się na mały spacerek z chłopakiem :):)

    www.Anita-Turowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. praktyki to świetne doświadczenie choć wiem że w bardzo wielu przypadkach wiążą się one z rozczarowaniem bo przecież mialo być tak pięknie, mieliśmy się uczyć itd... no ale w życiu już tak jest że często się rozczarowujemy :(
    ____________________________________
    Z perspektywy blondynki - ZAPRASZAM!

    OdpowiedzUsuń
  15. Czyżby to było ciasto ze śliwkami?? Uwielbiam i marzy mi się zjedzenie chociaż kawałka, ale w tym roku to chyba wszystkich lenistwo dopada, bo nawet moja mama nie zrobiła w te wakacje żadnego ciasta z owocami. Żadnego. To aż wstyd. No i to straszne.
    Za to praktyki... To bardzo dziwny twór i jeśli coś z nich wyniesiesz to będzie dobrze.

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie ;)
    somethingdiffernet-imagine.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. też często planuję i nic z tego dobrego nie wychodzi, tak niestety mam, ale powolutku uczę się systematyczności i jakoś się mobilizuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moje praktyki też nie były zbyt fajne, właśnie najbardziej boli to, że trzeba się dużo namęczyć i to za darmo. Jest to trochę demotywujące i męczy na dłuższa metę, więc pod koniec czekałam już tylko aż dostanę tę ocenę i zakończę praktyki. Ja każdy weekend spędzam z chłopakiem, chociaż okazują się być te weekendy zdecydowanie za krótkie...

    OdpowiedzUsuń
  18. przez ostatnie dni miałam baaardzo podobnie, ale to chyba w dużej mierze zasługa brzydkiej pogody :( jesli mogę Cie jakoś pocieszyć to nadchodzący tydzień zapowiada się słoneczny :) może to nas zmotywuje do działania :))
    Poza tym bardzo dziękuje za komentarz zostawiony na moim blogu :*

    Zapraszam na nowego posta:) Mój blog - klik!❤

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja szykuję się na zmagania ze studiami - póki co korzystam z odpoczynku, bo październik tuż, tuż.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale narobiłaś smaka na to ciacho!
    Zapraszam Cię również do mnie. Dodałam nową notkę i będzie mi bardzo miło, gdy zostawisz po sobie znak ;*
    moon-quotes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciasteczko mniam! <3
    http://typical-writers.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Chyba wszyscy znamy tem ból, kiedy mamy tysiąc planów a motywacji żadnej. Wiesz, czasami warto sobie odpuścić i poprostu nic nie robić przez jakiś czas. Odpoczniesz trochę i pozytywna energia wróci :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja nic nie planuję, wszystko na spontanie bo jak planuje to nie wychodzi!! :P

    OdpowiedzUsuń
  24. ale pysznie wygląda!<3
    Też jak miałam praktyki to musiałam pracować normalnie, ale mi to nie przeszkadzało bo wiążę przyszłość z tą firma i chciałam się jak najwięcej nauczyć;)

    OdpowiedzUsuń
  25. ja wczoraj wróciłam ze szkolnej wymiany z Łotwą :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja w weekendy zajmuję się pracą, także niestety nie mam czasu leżeć i patrzeć w sufit, chociaż czasem mam na to ochotę ;)

    Zapraszam do mnie: MonyikaFashion >klik<

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciasto wygląda przepysznie szkoda, że nie mam takich zdolności :D
    obserwuję ;)

    zapraszam do siebie
    marthellye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz !
Nie bawię się w obserwację za obserwację.