niedziela, 29 listopada 2015

impreza niespodzianka

Cześć!
Co to był za tydzień. Jestem umęczona ale jednocześnie szczęśliwa. Nareszcie nadeszły ostatnie dni listopada, czyli moja klasa nareszcie nie musi nic organizować. Szykowaliśmy na zakończenie miesiąca turniej piłki ręcznej, który się udał i przebiegł bezproblemowo. Na ten sam dzień czyli na piątek miałam też inne ważne wydarzenie, a mianowicie razem ze znajomymi zorganizowaliśmy imprezę niespodziankę na 18-naste urodziny naszej dobrej koleżanki. :D Bałam się, że coś pójdzie nie tak, że impreza mi się nie spodoba, solenizantka będzie wkurzona, że takie coś zrobiliśmy. Jednak moje obawy jak zwykle były przesadzone, bo bawiłam się świetnie, a Oliwia popłakała się ze szczęścia! Jej uśmiech na twarzy to było najlepsze podziękowanie.

Wczoraj prawie wszyscy świętowali Andrzejki, ja również. Tym razem zrobiliśmy sobie spotkanie rodzinne, na którym było moje rodzeństwo i kuzyni. Włączyliśmy sobie stare filmiki z dzieciństwa na kasetach i naprawdę miło się wraca do takich chwil, fajne byłoby znowu być dzieckiem. :P Laliśmy nawet wosk, wyszła mi jakaś ryba, nie mam pojęcia co to znaczy. ^^

 z solenizantką :*
 
Jestem tak strasznie nie wyspana, a przede mną jeszcze kilka rzeczy do zrobienia. Mimo wszystko weekend spędziłam bardzo fajnie, a jak u Was? Byliście gdzieś na Andrzejkach? :)

sobota, 21 listopada 2015

nadrabianie zaległości

Cześć!
Nie dodałam tutaj nic przez cały tydzień. Naprawdę godziny w tygodniu mam zapełnione obowiązkami i niestety na internet już nie mam aż tyle czasu. Jedynie właśnie w weekendy coś mogę przygotować, ale wtedy akurat pada deszcz i znowu plany się burzą. Aktualnie pożyczyłam bratu aparat i jestem jak bez ręki, odda mi go dopiero jutro na wieczór. Odbiję to sobie w przyszłym tygodniu, bo jak na razie żadnych planów większych nie mam.

Tak sobie siedzę i nadrabiam zaległości w filmach i serialach. Czytam książki, które leżą u mnie już od miesiąca i chciałabym już je skończyć. Jeszcze nie było tak żebym nie miała czasu na książki. Niby nie jestem w klasie maturalnej, ale czasami naprawdę mam takie wrażenie. Chciałabym już grudzień, wtedy będzie już lżej. 
Co tam u Was?

niedziela, 15 listopada 2015

udany weekend

Cześć!
W tygodniu nic się nie dzieje oprócz szkoły, a w weekendy wręcz przeciwnie. W piątek z powodu choroby zwolniłam się z ostatnich lekcji i czym prędzej popędziłam do domu, niestety autobus jechał tak wolno, że myślałam iż tam nie dotrę. Jednak udało się i mogłam sobie bez skrupułów leżeć w łóżku. :D Później pilnowałam siostrzenicy, ale więcej mama się nią zajmowała niż ja. W sobotę niestety nie było mi dane się wyspać i musiałam pędzić na rajd na orientację. Ja chora z katarem wraz ze znajomymi latałam po lesie i szukałam punktów kontrolnych. Przemarzłam strasznie, chociaż w lesie tak nie wiało. Po oddaniu karty z kodami punktów zebraliśmy się do domu i tu pojawił się problem, bo w soboty do mojego miejsca zamieszkania jadą może z trzy autobusy, całe szczęście mój szwagier jechał z pracy i mnie zabrał. 

Wczoraj miałam jeszcze jedną misję, a mianowicie warz z siostrą wybrałyśmy się kina na "Listy do M 2". Muszę przyznać, że ta część jeszcze bardziej mi się podobała niż pierwsza! Kto ma możliwość iść na to do kina to naprawdę polecam. :) 


Taki to miałam zwariowany weekend. Dzisiaj niestety od rana pada deszcz, a moje choróbsko jak wlazło tak wyleźć nie chce. Dlatego od rana latam w piżamie i piję mnóstwo herbaty, bo jutro powrót do rzeczywistości. Jak ja nie lubię poniedziałków. :( 
Co tam u Was?

czwartek, 12 listopada 2015

filmoteka #2

Cześć!
Korzystając z tego, że ostatnio oglądałam fajne filmy chciałabym Wam je pokazać. Jak na razie przez szkołę nic ciekawego się u mnie nie dzieje, więc nie będę Wam zanudzać jak to jest rano zimno, gdy stoję na przystanku. ^^ Zapraszam do lektury. :P


"Zła kobieta" / "Bad Teacher"

Elizabeth Halsey (Cameron Diaz) jest nauczycielką, której nie zależy. Jest wulgarna, bezwzględna i zupełnie nieodpowiednia na to stanowisko. Pije, pali i marzy tylko o tym, żeby jak najszybciej rzucić tę robotę. Porzucona przez narzeczonego, rozpoczyna intrygę, której celem jest uwiedzenia przystojnego i bogatego Scotta (Justin Timberlake). O jego względy musi jednak walczyć z energiczną Amy (Lucy Punch) jednocześnie odrzucając uporczywe zaloty nauczyciela wychowania fizycznego (Jason Segel). Knowania Elizabeth i ich nieoczekiwane konsekwencje zszokują jej uczniów, współpracowników, a co więcej nawet ją samą.~źródło



 "Rozumiemy się bez słów"
 Państwo Belier to urocza rodzina. Dobrzy sąsiedzi, kochający rodzice. Może czasem zbyt impulsywni, nadmiernie namiętni. I jeszcze jedno: są niesłyszący. Tylko ich córka, nastoletnia Paula urodziła się bez tej niepełnosprawności. Stała się więc ich naturalnym łącznikiem ze światem dźwięków, niezastąpionym przewodnikiem i pomocnikiem w codziennym życiu. Osiągnęła jednak już wiek, gdy dzieci zaczynają wyfruwać z gniazd, szukać swojego miejsca, miłości. Idąc za głosem serca, Paula zapisuje się do szkolnego chóru, w którym śpiewa już "ten" chłopak. Nauczyciel muzyki odkrywa w niej wielki talent wokalny i proponuje szkołę muzyczną w Paryżu. Jak powiedzieć o tym rodzicom? Jak opisać im radość, którą daje muzyka? Jak zostawić zwariowane życie rodzinne i ruszyć w nieznane?~źródło

 Oglądaliście któryś z tych filmów ?

wtorek, 10 listopada 2015

free time

Cześć!
Nawet nie wiecie jak bardzo cieszy mnie jutrzejsze wolne. :D Mam zamiar wybrać się na jakieś zdjęcia, choć liście już całkiem opadły i nie wiem co z tego wyjdzie. Dzisiaj w szkole obchodziliśmy Narodowe Święto Niepodległości, całość organizowała moja klasa i wyszło nawet całkiem nieźle. Zrobiliśmy też gazetkę i każdy nauczyciel stwierdził, że wyszła świetnie. Musiała, bo teraz bolą mnie palce od wbijania szpilek.

Po powrocie do domu zrobiłam sobie herbatę i pieczone jabłko z cynamonem. Uwielbiam na jesienne dni taki całkiem zdrowy deser. :P Cynamon zawsze kojarzy mi się z jesienią i świętami. Kupiłam sobie jeszcze dzisiaj gazetkę i wzięłam się za lekturę. Jak wiem, że nie muszę na jutro nic zrobić to aż żyć się chce.
Co tam u Was?


sobota, 7 listopada 2015

produktywnie

Cześć!
Już pewnie o mnie zapomnieliście, bo moja systematyczność to jakieś dno. Każdego dnia chciałam coś napisać, ale siadałam do lekcji i cały inny świat musiał poczekać. Potem już byłam tak zmęczona, że musiałam swoją aktywność przełożyć na inny dzień. Haruję w szkole jak wół, bo zaraz koniec pierwszego semestru i muszę jakoś dobrze wyjść z ocenami. Do tego przygotowanie apelu i gazetki zabiera mi mnóstwo czasu. Doba ma zwyczajnie za mało godzin, żeby to wszystko ogarnąć. :)

Dzisiaj zaczęłam zabawę ze scrapbookingiem i muszę przyznać, że to całkiem fajne doświadczenie. Co prawda pochłania dużo czasu, ale efekt jest cudowny. Jutro dokończę wszystko i oczywiście pochwalę się na blogu! :P Jest to związane z moim zamiłowaniem do pisania listów. Znalazłam też chwilkę i odwiedziłam Olę, jak to my nie mogłyśmy się nagadać jakbyśmy się co najmniej kilka lat nie widziały! Także muszę przyznać, że miałam bardzo produktywny dzień. :P
A co tam u Was?

 

poniedziałek, 2 listopada 2015

padździernikowy mix


Cześć!
Moja leniwa strona dzisiaj się uaktywniła, dlatego nie poszłam do szkoły. Raczej nic ważnego mnie nie ominęło, więc jeden dzień odpoczynku dobrze mi zrobi. Posprzątałam w domu, popilnowałam siostrzeńca i nagle wybiła godzina 15. Szkoda, że wolny dzień tak szybko mi minął. Mógłby trwać wiecznie. ^^ Dobrze, że jutro mam na 10 i będę mogła znowu sobie pospać. Takiej to dobrze. :P 
Jak tam Wasz poniedziałek ?

Przygotowałam mix zdjęć z poprzedniego miesiąca, jeśli chcecie być na bieżąco to zapraszam na mojego snapa! ----> w pasku bocznym wszystko jest podane.

leśna wycieczka # wrzosowisko leśne # jesienny zachód # moja halloweenowa dynia

 uwielbiam widok liści na ścieżce # tak wcześnie muszę wstawać :( # babski wieczór # grzybobranie

nauka # moja księżniczka # znowu nauka # wycieczka rowerowa

niedziela, 1 listopada 2015

interesting weekend

Cześć!
Już niedziela, nawet nie wiem kiedy minęła mi sobota i piątek! Cały tydzień przeżyłam jak w jakimś transie tylko nauka, nauka i nauka. Nic ciekawego. Na początku weekendu razem z koleżanką zrobiłyśmy sobie babski wieczór przy winku. Strasznie mnie to odprężyło po męczącym tygodniu. Włączyłyśmy sobie horror, który nie był jakoś straszny, ale ja oczywiście panikowałam. Wspominałam, że horrory nie należą do mojego ulubionego gatunku? :D

Wczoraj natomiast poszłyśmy na zdjęcia. Jak zwykle nie obyło się bez kompromitujących zdjęć, które lepiej zachować dla siebie. ^^ Chwila u mnie na ogarnięcie się i pojechałyśmy na rowery, oczywiście teraz robi się ciemno bardzo wcześnie przez co wracałyśmy w strasznych ciemnościach. Dobrze, że mamy lampki w rowerach. Po powrocie zostałyśmy trochę pomarznąć na dworze i wróciłam do domu. Co chwilę mijałyśmy dzieci przebrana za jakieś czarownice czy duchy. Pamiętam jak byłam mała to też tak chodziłam. To była frajda!


Muszę sobie zrobić herbatę i szykuję się na cmentarz. Dobrze, że dzisiaj jest ciepło, to chociaż nie zmarznę.
Jak Wam minął weekend? :)