środa, 21 lutego 2018

słonecznie

Cześć!
Dacie wiarę, że nie mam pojęcia kiedy mi zleciał luty? Tak patrzę na kalendarz i nie wierzę. Oby cały rok mi tak nie zleciał, bo nic ciekawego nie zdążyłam zrobić. Pytaliście jak mi poszło na sesji, co jest bardzo miłe z Waszej strony. Zdałam wszystkie egzaminy, na moje szczęście i teraz do lipca można powiedzieć, że mam spokój. :D A jak u Was z nauką w szkole czy na studiach? 

Za oknem mam piękne słońce i aż poczułam, że wiosna jest blisko. Bardzo mi brakowało promieni słońca i tej ochoty do działania. Co prawda pozwoliłam sobie dzisiaj na totalne lenistwo, musiałam odespać cały poprzedni tydzień, bo był bardzo ciężki. Przez grypę dużo osób poszło na zwolnienia i musiałam zostawać na nadgodziny do tego nauka na egzaminy i byłam strasznie wypompowana z energii. Jak dobrze, że to już przeszłość. :P Co tam u Was?

niedziela, 4 lutego 2018

koncert

Cześć!
Pierwszy egzamin za mną! juhuu Gorzej będzie za tydzień, bo mam trzy zaliczenia dzień po dniu. Coś czuję, że w tym tygodniu nosa z notatek nie wyciągnę. Dzisiaj daje sobie ostatni dzień laby, bo strasznie wymęczył mnie ten weekend. Nie jestem stworzona do siedzenia kilka godzin w jednym miejscu i słuchaniu. Jednak przemęczę się te 3 lata. :D

Korzystając z tego, że tamten weekend miałam wolny to z przyjaciółkami poszłyśmy do kawiarni na ciasto i kawę. Co prawda nie piję kawy to tym razem się skusiłam. :) Potem się rozdzieliłyśmy i zostając we dwie łaziłyśmy po Szczecinie tak bez celu. Chciałyśmy się zgubić i poznać nowe miejsca, ale zawsze wychodziłyśmy w znajomym miejscu. Dziwię się sobie, że zawsze bałam się tego miasta, że zgubię się i nie będę wiedziała gdzie jestem. Jak zrobi się cieplej to na pewno częściej będziemy wychodzić na takie błądzenie bez celu. :D


A wczoraj, nareszcie udało mi się pójść na koncert Happysad! Niesamowite przeżycie, nigdy nie sądziłam, że tak spodoba mi się na koncercie. Z chęcią siedziałabym i słuchała ich do samego rana. Muzyka grana na żywo przez kogoś, kogo uwielbiasz od lat to ogromne doświadczenie. Czekam tylko aż znowu przyjadą do Szczecina. *.*

czwartek, 25 stycznia 2018

sesja

Cześć!
Jakie te zimowe dni są nudne i praktycznie takie same. Jak na razie moje życie polega na pójściu do pracy i potem w weekend na uczelnie i tak w kółko. Nic specjalnego. W poprzedni weekend udało mi się wyjść po zajęciach z koleżankami do miejsca, gdzie rzuca się siekierami. Bardzo fajne miejsce jak chce się odstresować. ^^ Są tam specjalne tory i tarcza, do której się rzuca. Muszę przyznać, że to nie jest wcale takie łatwe, a na drugi dzień miałam zakwasy w ręku i nodze. Polecam takie miejsca jeśli macie je gdzieś w okolicy. :P 

Tydzień leci jak szalony, jeszcze nic nie zrobiłam co chciałam a już jutro piątek! Muszę się w końcu wziąć w garść i przygotować na sesje, bo egzaminów mam milion a czasu nie za wiele. Chcę to wszystko zdać w jednym terminie i znowu spokój do lipca. :D Co tam u Was?
 Miłego dnia! ;*

sobota, 6 stycznia 2018

kalendarz

Cześć!
Nareszcie sobota! Niby w tym tygodniu pracowałam (aż!) 3 dni to były one bardzo męczące. Nie wiem co było z  tą pogodą ale chodziłam jak nieżywa i ciągle chciało mi się spać. Też tak mieliście? W końcu dwa dni wolnego, które mam zamiar spędzić baardzo leniwie. Zacznę czytać zaległe książki, obejrzę jakiś serial i po prostu wynudzę się tak żeby mieć napęd na cały przyszły tydzień. Jest mi to bardzo potrzebne. Lubicie robić sobie takie leniwe dni?

Patrzcie jaki ładny kalendarz zamówiłam sobie na Ali! Zakochałam się w nim od razu po wyjęciu z paczki, szkoda tylko, że nie było we flamingi, na które mam ostatnio niezły szał. Ale spokojnie obudowa na telefon już do mnie leci, tak dla równowagi. :D Kalendarz jest miniaturowy i nie zajmuje dużo miejsca. Przeuroczy prawda?

wtorek, 2 stycznia 2018

Happy New Year

Cześć!
Święta minęły mi naprawdę szybko i miło w rodzinnej atmosferze, posiedziałam prawie tydzień w domu. Przez ten czas zdążyłam wypocząć i przygotować się do kolejnych miesięcy pracy i studiów. Sylwestra spędziłam w Szczecinie na domówce, którą organizowałam wraz ze współlokatorkami. Było naprawdę fajnie i wesoło, byliśmy nawet na Jasnych Błoniach o dwunastej! Mam nadzieję, że takie wejście w Nowy Rok przyniesie same miłe wspomnienia.

Mamy więc ten 2018. Postanowień żadnych nie robiłam, a Wy? Jestem pewna, że żadnego nie spełniłabym nawet w połowie. Chcę się skupić na tym co jest teraz i już bez żadnych dalekosiężnych planów, tak będzie lepiej moim zdaniem.

Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku!

środa, 20 grudnia 2017

prezenty

Cześć!
Jest 23:40. Tak późno to chyba jeszcze nie pisałam, jednak rano przed pracą nie zdążyłam, a z pracy wracam przed 23. Stąd ta późna pora. Zaraz święta co mnie niezmiernie dziwi, bo przecież niedawno jeszcze było lato. >.< Jutro ostatni dzień do pracy i w piątek wracam do domu na całe święta! Strasznie mnie cieszy, że dostałam wolne w piątek i będę w domu o jeden dzień dłużej. Niby to jeden dzień, ale teraz kiedy bywam w domu jako gość to bardzo dużo.

Moja rodzina się bardzo rozrosła (trójka rodzeństwa i każdy już ma drugą połówkę), przez co postanowiliśmy, że prezenty robimy tylko dzieciakom, bo weź tu wymyśl co kupić każdemu. Jednak umawianie się to jedno, a szał zakupowy to drugie i wyszło, że kupiłam kilka drobiazgów dla rodzinki. Chciałabym w przyszłym roku zaproponować losowanie prezentów, to będzie niezła zabawa. :D Dzisiaj zapakowałam prezenty (nie wszystkie są na zdjęciach) i zastanawiam się jak się z tym zabiorę. Tyle tego, a jeszcze muszę wziąć aparat, laptopa i ciuchy. Chyba będę musiała tragarza nająć. ^^ A Wy macie już wszystkie prezenty? Jak tam nastroje przed świętami?

wtorek, 12 grudnia 2017

magic time

Cześć!
Patrzę na pustą stronę i choć mam milion myśli co napisać jakoś nie mogę skleić sensownego zdania. Po nerwowych miesiącach ostatnio zwolniłam tempo, co bardzo mi odpowiada, poza chodzeniem do pracy i spotykaniem się ze znajomymi niewiele się u mnie dzieje. Mam nadzieję, że to nie jest taka cisza przed burzą. W pracy się wszystko układa, nareszcie jestem spokojna i chodzę tam z prawdziwą chęcią, nawet wstawanie o 4:30 mi nie przeszkadza. Pracuję z naprawdę miłymi ludźmi, oczywiście czasem zdarzy się jakiś wyjątek ale wcale się tym nie przejmuję. :P Studia też idą mi całkiem nieźle, jak na razie mam już zaliczonych kilka egzaminów. W końcu nie mam już takiego stresu jak podczas technikum i czuję się z tym dużo lepiej, nie ma wyścigów szczurów, nie muszę być najlepsza.

Jak tam nastroje przed świętami? W październiku bardziej je czułam ale cieszę się, że w końcu będę w domu na dłużej niż dwa dni! Do szczęścia brakuje mi tylko śniegu, co prawda spadł ale tylko na kilka godzin, zdążyłam wrócić z pracy i już go nie było. :( Mam nadzieję, że w końcu opuści mnie ten melancholijny stan i będę tutaj częściej, bo pisanie na blogu to prawdziwa terapia.

zrobiłam sobie choinkę, bo taka zwykła zielona mnie nie zadowalała, ta jest o niebo ładniejsza!